Wielki Mur Chiński – potęga historii

Mur chinski (1 of 1)-3 W okolicach Pekinu jest wiele miejsc, w których można zobaczyć Wielki Mur Chiński. Najbardziej popularnym a zarazem najbardziej zatłoczonym miejscem jest Badaling. Z tego powodu zdecydowałem się odwiedzić inne miejsce a mianowicie Mutianyu. Położone około 90km na północ od Pekinu jest miejscem mniej uczęszczanym prze turystów. Przemieszczając się po Chinach  korzystaliśmy wyłącznie z transportu publicznego. Jeszcze w trakcie planowania szczegółów podróży wyszukałem w internecie właściwe połączenia autobusowe w stronę Mutianyu. Autobusy wyjeżdżały z pekińskiego dworca autobusowego Dongzhimen. Dotarliśmy tam metrem około godziny 7.30. Dworzec ten był o tyle dziwny, że znajdował się w środku ogromnego budynku.

Zaraz po wejściu podeszła do nas kobieta która, była pracownikiem na dworcu. Zrozumiała gdzie chcemy jechać i po 2 minutach bez stania w wielkiej kolejce siedzieliśmy w autobusie, którym podobno mieliśmy dojechać do celu. Za bilet zapłaciliśmy 15 CNY czyli jakieś 8 zł. Szczerze… to byłem w wielkim szoku, że tak wszystko błyskawicznie poszło. Zacząłem się jednak zastanawiać gdyż mieliśmy jechać autobusem nr 916 a ten miał inny numer. No cóż zaufałem chińskiej kobiecie na dworcu, która ledwo co mówiła po angielsku, to wyjścia nie ma trzeba jechać.  No i wyruszyliśmy w stronę tego historycznego wielkiego chińskiego muru, pełni energii i zachłyśnięci ciekawością zobaczenia tego wyjątkowego miejsca.

Zhengzhou  (15 of 23)

Zakorkowane ulice Chińskich miast. Kto większy ma pierwszeństwo 🙂

Chiński Wielki Mur to podobno jedyna budowla na ziemi którą można zobaczyć z księżyca. Po godzinie podróży a raczej stania w korkach wyjechaliśmy z Pekinu. Zgodnie z planem mieliśmy wysiąść na przystanku w Huairou Beije ale czy ten autobus tam dojedzie ? Któż to mógł wiedzieć ? Ani kogo spytać ani się doradzić. Próbowaliśmy kontrolować drogę za pomocą GPS z telefonu lecz jednak bez skutku. Minęło już ponad 2 godziny i wjechaliśmy do jakiegoś miasteczka nie pamiętam niestety nazwy i autobus zatrzymuje się na przystanku. Nagle ktoś z przodu krzyczy i macha rękami do nas, że powinniśmy wysiąść. W pierwszym momencie pomyślałem, że to kierowca – życzliwy chińczyk pomaga nam i wskazuje miejsce wysiadki. Kiedy wysiedliśmy i autobus odjechał zobaczyłem że nasz pomocny chińczyk został z nami. To nie był kierowca !!! czyli kto ? … zadałem sobie pytanie. Odpowiedź przyszła po kilku sekundach jak nasz dobry chińczyk napisał na karce papieru cenę 700 CNY, za którą on nas zawiezie do Mutianyu swoim autem.

Mur chinski (1 of 1)-11

Negocjacje z chińskim niby taksówkarzem. Wsparcie przyszło z Anglii 🙂

No nie… to nas chińczyki zrobiły w balona- pomyślałem sobie. Od razu przypomniała mi się pani na dworcu która w moment wsadziła nas do autobusu i pewnie zadzwoniła do swojego kolegi, który wysadził nas gdzieś na zadupiu i odpali jej działkę 🙂 . Po chwili było już 5ciu takich przyczajonych niby taksówkarzy. Hmm… odszedłem na bok, żeby zapalić sobie papierosa i w spokoju zastanowić się co robić. Wiedziałem, że czekają nas konkretne negocjacje, nie pierwsze i nie ostatnie. Okazało się że, do celu mamy jakieś 30km i to było pocieszające bo nawet prawdziwa taxi nie kosztowałaby zbyt dużo. Wyznaczyliśmy sobie 100 CNY jako max co możemy zapłacić za trzy osoby. Zaczęła się dyskusja i po kilku minutach został już tylko jeden partner do negocjacji ale bardzo zawzięty 🙂 . Stanowczo podtrzymywaliśmy swoją ofertę. Nasz twardy przeciwnik zatrzymał się na 200 CNY. Po chwili dołączyły do nas dwie dziewczyny z Anglii co bardzo wzmocniło naszą siłę negocjacji. Efekt końcowy był taki, że nasz chińczyk niby taksówkarz zawiózł nas wszystkich (5osób) za 150 CNY.

Mur chinski (1 of 1)-10

Ściśnięci jak sardynki w puszce. W międzynarodowym składzie z naszym zadowolonym, chińskim niby taksówkarzem jedziemy zobaczyć Wielki Mur w Mutianyu.

To był nasz wspólny polsko-angielski sukces w negocjacjach z prawdziwym chińskim tygrysem, który był również bardzo zadowolony. Po 40 minutach jazdy ściśnięci jak sardynki w puszce dotarliśmy do Mutianyu. Miejsce przygotowane było na przyjecie ogromnej liczby turystów. Podziemny parking, nowoczesny budynek z kasami biletowymi, wszystkie możliwe restauracje fast food absolutnie nie budowały klimatu tak mocno zabytkowego Wielkiego Muru. No cóż, już klika dni w Chinach mam za sobą więc przyzwyczaiłem się… chyba 🙂 . Kupiliśmy bilety które kosztowały 45 za wejście + 15 na autobus, który zawiózł nas w góry (jakieś 2-3 km jechał). Zdecydowaliśmy się również skorzystać z kolejki linowej za 100 CNY. Miałem ciężki plecak ze sprzętem, trochę szkoda mi było czasu na wchodzenie około godziny po schodach no i przyznaję się, że sił też mi brakowało 🙂 .

Mutianyu

Wielki Mur Mutianyu wejście / Great Wall Mutianyu entry / fot. Łukasz Winiarski

Po 30 minutach byłem już w miejscu przeznaczenia. Pierwsze wrażenie to ogrom tej budowli, która ciągnie się w nieskończoność – nie ważne w którą stronę patrzysz. Niestety nie było pełnej przejrzystości powietrza, zobaczycie to zresztą na zdjęciach. Spacer też nie należy do łatwych, gdyż głównie to schody. Warto dodać kilka informacji historycznych dotyczących tego cudu świata.

Great Wall (41 of 57)

Wielki Mur Chiński – Mutianyu / Great Wall – Mutianyu

Całkowita długość muru to 8851,8 km. Jego większa część  jest w złym stanie i dzieli się na kilkanaście odcinków o różnej długości. Tylko niewielkie fragmenty są udostępnione turystom. W okolicach Pekinu jest 6 takich fragmentów. Jego budowę rozpoczęto prawdopodobnie w VI w. p.n.e. Jest największą na świecie budowlą wykonana przez człowieka. Jego budowa pochłonęła niezliczoną rzeszę ludzkich istnień i spotkałem się również z określeniem, że jest najdłuższym cmentarzem świata gdyż podobno w jego wnętrzu grzebano zmarłych. Czytałem, że wybudowanie jednego metra muru kosztowało życie trzech ludzi.  (źródło: „Podróże Twoich Marzeń” – Mary-Ann Gallagher)

Mur chinski (1 of 1)-14

Wielki Mur Chiński – Mutianyu / Great Wall Mutianyu

Mur chinski (1 of 1)-15

Wielki Mur Chiński – Mutianyu / Great Wall Mutianyu

Pogoda do zwiedzania była idealna biorąc pod uwagę, że spacer po murze niczym się nie różnił od górskiej wycieczki. Niestety występowało lekkie zamglenie co nie sprzyjało mi przy fotografowaniu. Najważniejsze było jednak to, że jestem w tym miejscu, mam cudowne widoki i wspomnienia które zabiorę. Miejsce naprawdę wyjątkowe i szczerze polecam każdemu kto odwiedza Chiny.

Great Wall (45 of 57)

Wielki Mur Chiński – Mutianyu / Great Wall Mutianyu

 

Liczba turystów była rzeczywiście niewielka. W Chinach w miejscach turystycznych są ogromne tłumy Chińczyków. Tym bardziej miło było podążać to w górę to w dół delektując się długowiecznością tej budowli i jej historycznym znaczeniem. Czułem się podekscytowany,  lubiłem przykucnąć sobie na schodkach i poprzyglądać się z ciekawością Chińczykom jak i również odpocząć oczywiście 🙂 .

Great Wall (9 of 57)

Ciekawy człowiek, którego spotkałem… ale nie mogę zdradzić kim jest, to tajemnica.

Spędziłem w Mutianyu blisko 5 godzin. Miałem szczęście spotkać różnych ciekawych ludzi, nie tylko Chińczyków.  Moja wyobraźnia zapełniła się pięknymi obrazami z otoczenia. Myślę, że to miejsce jest utrzymane w historycznym klimacie. Nowoczesne budynki, restauracje są jednak położone daleko od samego muru i całe szczęście !! Nawet panowie z urzędu ochrony zabytków swoim ubiorem doskonale się komponują do otoczenia 🙂 . Była to trochę podróż w czasie która, przeniosła mnie do epoki chińskich cesarzy.  Hmm naprawdę warto było tu przyjechać… naprawdę !

Great Wall (48 of 57)

Panowie z urzędu ochrony zabytków 🙂 / Wielki Mur Chiński – Mutianyu

Poniżej najstarszy chiński strażnik chińskiego muru. Tak sobie to wymyśliłem. Panowie strażnicy mieli dwa zadania. Pierwsze to pilnować muru przed wrogiem. Drugie to fotografować się z turystami. Wyglądało to bardzo oryginalnie.

Great Wall (55 of 57)

Długowieczny strażnik muru, historyczny człowiek / Wielki Mur Chiński Mutianyu

Kiedy dojechałem do Mutianyu i zobaczyłem tą współczesność pomyślałem,  że tam wysoko na murze będzie można kupić frytki i piwo. Całe szczęście że się myliłem. Różnie to bywa w Chinach z tą komercją. Dlatego cieszył mnie widok tych średniowiecznych panów, kiedy przemierzałem ten Wielki Mur Chiński.

great wall (1 of 1)

Strażnicy Wielkiego Muru Chińskiego w Mutianyu

Powoli trzeba było opuszczać to piękne miejsce gdyż czekał nas jeszcze powrót do Pekinu. Tym razem wszystko poszło sprawnie. Pomogła nam Chinka znająca odrobinę angielskiego, z którą zabraliśmy się busem do Huairou (kosztowało 20 CNY na osobę) a stamtąd już autobusem na dworzec Dongzhimen za 8 CNY. Na autostradzie były ogromne korki i do Pekinu jechaliśmy prawie 3 godziny. Wróciliśmy do naszego hoteliku trochę zmęczenie i należała nam się chwilka odpoczynku.

Nadchodzący wieczór chcieliśmy poświęcić na odrobinę rozrywki polegającej na degustowaniu chińskiego jedzenia oraz innych napojów :). Było miło, ciepło i sympatycznie. Wieczór zakończyliśmy w naszym ulubionym barze obok hotelu w niepowtarzalnym towarzystwie charczących, plujących… Chińczyków (trudno uwierzyć ale to jest normalne zachowanie w tym kraju). I tak po ciężkim, owocnym dniu powoli kończyły się moje wewnętrzne baterie i potrzebna była ładowarka w postaci snu.

This entry was posted in Travel and tagged , , , , , , , , , .