Chiny – początek mojej przygody.

Pekin - Mao (1 of 1)-3

Chiny to kraj, który miałem przyjemność odwiedzić w ostatnim czasie. Przed wyjazdem dużo znajomych pytało mnie „dlaczego właśnie Chiny…?” Odpowiem tak: a dlaczego nie ! 😀 Z dalekiej europejskiej perspektywy kraj ten interesował mnie już od dawna i wizyta w nim była tylko kwestią czasu. Miałem wiele oczekiwań co do tej podróży ale najbardziej zależało mi jednak na tym aby :

  • Poznać Chińczyków, ich życie, zwyczaje i prawdziwą chińską kuchnie.
  • Zobaczyć jedną z najstarszych cywilizacji świata, która w ciągłości liczy 5000 lat.
  • Własnymi rękami dotknąć światowego giganta gospodarki.
  • Sprawdzić czy chińskie znaczy tandeta.

Przed wyjazdem często zastanawiałem się jakie będą moje wrażenia i odczucia. Dużo czytałem o tym kraju i miałem już w głowie jakieś swoje wyobrażenie. Czy właściwe i prawdziwe ? Dowiecie się czytając moje opowieści na blogu. Zachęcam do czytania jak i również oglądania zdjęć i filmów, które będą dołączane. Mam nadzieję, że choć w minimalnym stopniu uda mi się przybliżyć Wam ten kraj. Teraz po powrocie mogę powiedzieć, że obraz Chin w naszym społeczeństwie jest zniekształcony. Zachęcam również do komentarzy i pytań.

Chiny (1 of 1)-5

Chińskie miasto / Chinese City

Po długiej podróży z przesiadką w Doha (Qatar) dotarłem do Pekinu. Zaraz po wylądowaniu na głównym lotnisku około 19 godziny dopadło mnie pierwsze zdziwienie… brak tłumów, których przyznaje bardzo się się spodziewałem. Może trafiliśmy na dobry moment. Infrastruktura lotniska w Pekinie jest bardzo nowoczesna i rozległa. Żeby odebrać bagaż trzeba było wewnętrzną kolejką jechać około 10 minut. Oczywiście od razu potwierdziła się informacja, że komunikacja w języku angielskim będzie mocno utrudniona albo w ogóle jej nie będzie. Wyjścia nie było, trzeba było sobie radzić.

Ekspresową kolejką (najtańszy i najszybszy sposób dojazdu do centrum – koszt 25 RMB) dojechaliśmy do miasta a potem metrem już do naszego hotelu. Cała podróż z lotniska zajęła około 40 min. Uważam, że to bardzo krótko patrząc na wielkość Pekinu oraz lokalizacje lotniska. Metro w Pekinie jest bardzo rozbudowane i można powiedzieć, że bardzo sprawne ale na temat komunikacji publicznej w całych Chinach napiszę oddzielnie. Mimo, że podróż była bardzo męcząca, adrenalina wciąż dostarczała mi potrzebną energię. Marzyłem o prysznicu i zimnym piwie 🙂

Pekin metro (1 of 2)

Chiny – Pekin / Beijing – Metro

Zatrzymaliśmy się w niewielkim klimatycznym hoteliku „Hotel 161”  położonym na poboczu w tradycyjnej zabudowie zwanej  Hutong. Był to według mnie najlepszy hotel podczas całej podróży po Chinach. Gwiazdek chyba nie miał żadnych ale za to niepowtarzalny klimat i sympatyczną, miłą obsługę znającą angielski. Obok znajdowało się kilka barów z jedzeniem, gdzie można było spotkać wyłącznie Chińczyków. Tam jedliśmy kolacyjki.

Pekin - Hotel 161 -  Lishi Hutong (1 of 1)

Chiny – Pekin / Beijing – Hotel 161 – Lishi Hutong

Z racji że, temat chińskiego jedzenia jest bardzo obszerny poświęcę jemu osobny rozdział i nie będę się teraz rozpisywał szczegółowo. Przyznam się tylko, że czasami nie wiedziałem co zjadłem 😀. Klimat naszej ulicy w szczególny sposób podkreślały typowe azjatyckie zapachy, wydostające się nie tylko z okolicznych restauracji.

Pekin - Lishi Hutong (1 of 1)-2

Chiny – Pekin / Beijing – Lishi Hutong

Chiny (1 of 1)-6

Chiny – Pekin / Beijing – Lishi Hutong – Bar przy hotelu

Krótko mówiąc dotarliśmy do celu – jesteśmy w Chinach – jesteśmy w Pekinie i rozpoczynamy naszą przygodę ! Pierwszy wieczór spędziliśmy w małej restauracyjce tuż obok naszego hotelu, popijając piwko i delektując się chińskimi potrawami w otoczeniu chińczyków. Było bardzo sympatycznie. Nazajutrz czekało na nas Zakazane Miasto (Forbidden City) …

This entry was posted in Travel and tagged , , , , , , , , , , , .